Wg. informacji od wydawcy ostatnie sztuki na stanie. Polecam póki dostępna.

„(..)wyłaniający się z treści, niestety, trochę słodko–gorzki obraz gruzińskiego państwa w którym wspaniałe, urzekające malowniczością krajobrazy i turystyczne enklawy, przeplatane są walącymi się ruderami domów, fatalną infrastrukturą, biedą i brakiem pieniędzy na inwestycję.

Każda z opowiedzianych tu historii wnosi coś nowego do naszej obiegowej, choć, najczęściej, bardzo powierzchownej, wiedzy dotyczącej tego kraju i jego mieszkańców. Historii, obyczajowości, nawyków, tradycji i narodowych przywar oraz tego jak reagują na różne życiowe sytuacje. Jest to dla nas tym bardziej ciekawe (zwłaszcza z poznawczego punktu widzenia) iż opisane zdarzenia widzimy z perspektywy naszej rodaczki oraz jej „nadwiślańskiego” podejścia do otaczającej ją rzeczywistości.” Recenzja- http://jareknelkowski.pl/anna-kolodziejska-gruzja-welocype…/

Reklamy